Interpretacja sceniczna
fragment 01., do Cz. A.
1. Ciuciubabka / katastrofa. (frag. 1.)
- Mężczyzna jest na skraju sceny. Naprawia samochód.
- Kobieta prasuje… Spokojnie.
- Mężczyzna dziwacznie wychodzi spod samochodu… Chce się zabawić z Kobietą. Nalega, czyniąc indiańskie gesty pióropusze na głowie staje, by tylko Kobieta do niego podeszła. Kobieta nie jest więc obojętna.
- Kobieta zawiązuje oczy Mężczyźnie. Wygląda to kusząco. Ale chwilę później Kobieta odchodzi kilka kroków i rzuca w mężczyznę drobnymi przedmiotami z torebki, bo: Mam już dość, traktujesz mnie instrumentalnie, jak te wszystkie drobne przedmioty, których jesteś wart.
- W końcu Mężczyzna się wkurza, że nic nie wyszło z zabawy. Zrywa opaskę z oczu i zdecydowanym gestem wskazuje, aby kobieta usiadła na kanapie i czekała ~
- Kiedy Kobieta siada, Mężczyzna z wolna odsuwa się w kierunku szafy lub lodówki, lub po prostu jakiejś skrytki ~ Otwiera szafę lub lodówkę lub skrytkę. I wyciąga zeń maskę gazową i zakłada ją jak oszalały; jak podczas katastrofy lotniczej.
- Kobieta chowa głowę w nogi – jest to katastrofa – rozumie to okrutnie. Na ekranie może być widać, jak lecą na ziemię i rozbijają się / pękają / rozpryskują drobne przedmioty. [na jakim ekranie? na tym na którym w samolotach ogląda się filmy].
- Po chwili mężczyzna odejmuje od twarzy maskę i wyskakuje do przodu. Skacze na filar i kurczowo się go trzyma kilka sekund. Kobieta uderza plecami o kanapę, jakby nastąpiła wewnętrzna kolizja w domu i upada, jej organy wewnętrzne z pamięcią na czele są potłuczone.
- Po chwili Mężczyzna zsuwa się na ziemię i patrzy w kierunku Kobiety.
- Kobieta skręca wiąże kilka supłów na bieliźnie pościelowej, którą prasowała. Te supły są jak proszki uspokajające, które trzeba teraz prać proszek po proszku centymetr p[o centymetrze, kiedy, jak gdyby nigdy nic, Mężczyzna będzie jadł czekoladę, wyrównując poziom glukozy, oglądając prostytutki, którym kobieta czuje, że nie dorównuje.
Propozycje obrazków do wizualizacji:
- Obracający się magnes jako wizualizacja zmiennego kierunku przyciągania / odpychania. Lub obracająca się wskazówka kompasu.
- Spadający samolot. Maski gazowe spadające ze skrytki nad głowami pasażerów.
- Zegar / czas, który zatrzymuje swój bieg. Wahadło, które zatrzymuje się w Stopklatce... A chwilę później (ok. 4 sekundy później)...
- Szybkie migawki z przedmiotami przyczepionymi linkami do palców kobiety i mężczyzny. I przedmiotami, którymi kobieta rzuca w Mężczyznę.
- ew. jeszcze: rozsypujące się puzzle; rozsypujący się domek z kart; przewracające się domino. (układ obrazków może być sfinalizowany wahadłem, które rusza i zaczyna się scena 1a...)
Interpretacja sceniczna
fragment 15., do Cz. B.
15. Fucking unbelivable (frag. 15)
- Kobieta i Mężczyzna siedzą przez chwilę w bezruchu. Ścieka z nich mleko wyglądają obleśnie... Przechodzą kryzys.
- Kiedy pada tekst: Posłuchaj sztampy w takiej historii, mówi kobieta:... Kobieta wstaje i idzie do szafy. Pamiętajmy o tym [to ważne], że Kobieta cały czas przy tym opowiada historię, która jest zawarta we fragmencie 15 tekstu Opery.
[w tle słychać muzykę na bazie sample’a z płaczem ze „Speedy Gonzalesa” [moment po tekście: Suddenly, I heard the plaintive cry of a young Mexican girl.]
- Mężczyzna przy stole kruszeje. Jest mu głupio, słucha z niedowierzaniem. Sucha z niedowierzaniem, o tym jak kobieta go zdradzała z cały schroniskiem facetów, turystów. Zimą białą i obleśną. Nie ma zapomnienia.
- Kobieta kolejno wyciąga z szafy 3 nieheblowane dechy, na których naklejone są twarze przypadkowych mężczyzn, turystów ze świata, chłopów na jednorazowe heblowanie ruchami frykcyjnymi pośladków – jakże to jednorazowe, ale jakże podniecające w jękliwym niebezpieczeństwie rozpusty. (Mężczyzna jest w bieliźnie lub nie; Mężczyźni drewniani są różnej maści, rasy i postury – o tak!
- Wszyscy drewniani mężczyźni mają w pamięci Kobiety kolejne numery – numery mężczyzn z desek, oznaczają kolejne numery mężczyzn, z którymi spała kobieta wtedy, gdy Mężczyzna wysłał ją do sanatorium, na pieprzony wywczas podczas kryzysu wieku/związku/tożsamości, lub gdy chciał po prostu odrobinę spokoju.)
- Teraz wszystko łamie się jak proch i spada na łeb na szyję, gdy kobieta jęczy, jak jest jej źle z Mężczyzną, a jak bardzo pamięta te chwile, podczas zimy w górach, gdzie nawet chata, w której spała, przejmowała jej wilgoć i ślizgała się razem ze wszystkimi gośćmi po wszystkich tektonicznych krągłościach świata przed wielkim wybuchem.
[a mówiąc najoględniej: kobieta udaje, że pieprzy się z deskami. Mężczyzna widzi, że to nie żarty. Patrzy z niedowierzaniem, nie dając wiary, że Kobioeta mogła go / może go zdradzać. Kiedy Mężczyzna próbuje patrzeć, Kobieta ostentacyjnie i bezczelnie odwraca szybkim gestem jego głowę].
Propozycje obrazków do wizualizacji:
- Obraz przelewającej się plazmy… jej poszczególne drobinki mogą wykonywać między sobą ruchy kopulacyjne.
- Kwarki, Gluony, obraz mgławicy kosmicznej, w której zaczyna padać śnieg…
- i gdzie jest mnóstwo nawarstwiających się wybuchów w zwolnionym tempie…
- i pył opada, tuż po stworzeniu świata, kiedy otwierały się paszcze groźnych zwierząt… Smoków ziejących ogniem, tygrysów szablastozębnych. Wszelki skojarzenia obrazów początku świata z mitycznymi stworami a la Genesis są dozwolone.